środa, 10 grudnia 2014

Po prostu zakupy

Tak przeglądałam ostatnie notki i zauważyłam, że już bardzo dawno nie było nic o moich zakupach kosmetycznych. I oto jestem ;)

ROSSMANN

Jak zobaczyłam tego uroczego pingwinka stwierdziłam, że muszę mieć takie cudowne mydło w płynie. Udało mi się dorwać zapas (2,60zł)  jak i mydło z pompką (3 zł). 

Niestety mydełko bardzo wysusza ręce. 








W ramach eksperymentu zakupiłam również antyperspirant w żelu z Lady Speed Stick (5,70zł). 

Jeszcze w gimnazjum i liceum sięgałam po taka formę antyperspirantów. Później jakoś miałam szał na kulki później dezodoranty. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jego wysoką ochroną.






Drogeria Jawa


W moim mieście dorwałam małą promocje na Essence. W moje łapki wpadły 4 produkty: 
pomadka w kolorze 07 (8,99zł), kredka do oczu Taupe me! (3,99zł), konturówki 06 satin mauve, 07 cute pink (4,99 zł każda).






HEBE


 Pędzelek do zadań specjalnych Sense &Body (10 zł). Zakupiłam go głównie dlatego, że wiele osób je zachwala. Mój pierwszy skunsik. Głownie używam go do nakładania różu.



Dodatkowo zakupiłam i drugi pędzelek Sense &Body (6 zł) tym razem do kresek i bardzo dobrze sprawdził się do nakładania cienia na dolną powiekę. 

Od jakiegoś czasu miałam chrapkę na mgiełkę do ciała i dorwałam zapach Mango z cynamonem i anyżem Spiced Mango (16zł).  






Drogeria Pigment (Kraków ul. Długa)

Mam wielkie szczęście, że mieszkam w Krakowie i mam dostęp do wielu nietypowych marek nie dostępnych stacjonarnie w zwykłych sklepach. W drogeriach Pigment można dostać m. in. Sese, Amle, Batiste, Sleek, Hakuro, Ardel, Khadi, Babuszkę Agafi i z tej właśnie firmy pokusiłam się ponownie na szampon wzmacniający (6 zł) oraz szampon regenerujący (10zł).










Pokusiłam się również na mydło odżywcze Sesa (8zł). Zapach na pewno nie wszystkim będzie odpowiadać. Co do efektów jeszcze nie mogę się wypowiedzieć, bo stosowałam je dopiero ze 3 razy.







I jak wam się podobają moje zakupy? Znacie któryś z moich produktów?
Pozdrawiam!
Soemi87

13 komentarzy:

  1. Mydła z pingwinkiem nie udało mi się dorwać, kupiłam żel pod prysznic z tej serii- poza opakowaniem ma same minusy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te pędzelki, mydełko z pingwinkiem kupiłam w formie zapasu niestety tylko takie zostały :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja nie miałam u siebie tych mydełek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad mgiełką o zapachu mango, ale ostatecznie skusiłam się na wersję melonową, jak była w promocji w Hebe;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chciałam pingwinka ale było wykupione:) pędzle sense & body mam, ten akurat do podkładu najmniej mi się podobał, za to ten drugi rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety pingwinka nie dostałam :(. Strasznie ciekawi mnie mydło do włosów :). Będę musiała rozejrzeć się za nim u siebie :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra, czyli kochany pingwinek na opakowaniu ma tak zepsute wnętrze, że aż ręce się same wysuszają? Będę omijać, bo już raz go wyciągnęłam z koszyka.

    http://carminlove.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak będę w Hebe to muszę rozejrzeć się za tymi pędzelkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne zakupy :) Za niedługo dotrze do mnie kredka do oczu Essence, więc będę miała okazję przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę dostępu do rosyjskich kosmetyków, ja musiałam zamawiać je przez Internet:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mieszkam godzinke od Krakowa i koniecznie muszę odwiedzić tą drogerię na ul. Długiej :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tą mgiełkę do ciała, zapach cudowny:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)