wtorek, 1 stycznia 2013

The best of the best 2012





 Zacznę może od życzeń:
Szczęśliwego Nowego Roku dla każdego odwiedzającego mojego bloga :)

Kilka godzin temu pożegnaliśmy 2012 rok i przyszedł więc czas podsumować co było w nim najlepszego.
aby post nie był zbyt długi wybrałam 10 najlepszych rzeczy, które umiliły mi zeszły rok. Zaczynajmy ;)








Szampon Garnier z serii Ultra Doux z granatem i drożdżarzami piwnymi. Produkt ma dodawać objętości. Pisałam już o nim tutaj.











Under Twenty  Anti! Acne  Effect Perfect Cover czyli fluid matujący. Produkt ten bardzo ładnie pachnie grejpfrutami. Krycie jest średnio kryjące, ale dla mnie wystarczająca.







Dalej będąc w kolorówce nie mogła bym ominąć pomadek Rimmel. Chyba nikomu nie trzeba ich przestawiać, ja posiadam w odcieniach 16, 70, 101, 102. Po więcej informacji zapraszam tutaj.








Będąc w pielęgnacji w tym roku odkryłam i zakochałam się w maseczkach z Ziaji. Na zdjęciu są przykładowe maseczki jakie posiadam. Są niedrogie, dobrze dostępne i przede wszystkim nie zapychają.






Ulubiony zapach to Delicacy z Oriflame (nr 22446). Owocowo- kwaitowy. Może nie jest bardzo trwały, ale jak dla mnie jest boski. Więcej informacji tutaj.








Szczoteczka Orabl-B Vitality, dostałą ją od Mikołaja w 2011 roku z końcówka 3D white. Super myje ząbki. Jedynie co, końcówka 3D white nie przypadła mi do gustu, dlatego zakupiłam zwykłe zamienniki końcówek w Media Markcie (4 sztuki za 50 zl) i jestem z nich o wiele bardziej zadowolona.







Pędzel do konturowania twarzy  Ecotools. Najczęściej nakładam nim bronzer. Więcej informacji znajdziesz tutaj.






Zapożyczone z www.wiadomosci24.pl


Przechodząc do działu niekosmetyczne w roku 2012 najlepsza książka jaka przeczytałam był: "Marley i ja" Johna Grogana.
Nie chce się o niej zbytnio rozpisywać, dlatego napiszę tylko: POLECAM!!!

W tym roku pierwszy raz usłyszałam o woskach Yankee Candle i od razu zostałam ich wierna fanką. Zapach wosków jest bardzo trwały. Nie trzeba od razu całej tarty umieszczać w kominku. Jak widać na zdjęciu ja rozłupuje po kawałeczku i zapach unosi się w całym pokoju. Mój ulubiony zapach to Red Velved.









Rok 2012 przyniósł mi radość w postaci nowego, małego, zwinnego i kochanego komputerka.




Poznaliście już moich ulubieńców 2012 roku. Jak wam się oni podobają? Znacie któryż z tych produktów?
Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. szczoteczkę elektryczna tez mam!!:) fajna!:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam te Rimmelowskie pomadki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że mamy sporo ze sobą wspólnego :) Też uwielbiam pomadki Rimmela i woski YC a do zakupu szczoteczki elektrycznej też się przymierzam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)