poniedziałek, 18 marca 2013

Yankee Candle woski w kształcie tarty

Hej!
W tym roku zrobił się szał w związku z woskami zapachowymi firmy Yankee Candle. Kilka z was była zainteresowana ta tematyka więc dzisiaj przychodzę do was z recenzją i instrukcja obsługi tychże wosków ;)


Woski kupujemy w kształcie małej tarty:
Tutaj dla przykładu mamy czerwony wosk o zapachu Red Velvet czyli czerwonego aksamitu. Wosk zapakowany jest folię, dlatego w sklepie aby lepiej wybrać zapach nie wąchajcie wosków tylko świeczki o tej samej nucie zapachowej.
Kilka informacji z tylu wosku.







Od razu wam powiem, że szkoda używać od razu całego wosku na raz, dlatego ja rozłupuje go na małe kawałeczki i kładę do kominka:
Mój kominek jest najzwyklejszy ze sklepu po 5zł. Jednak zasadzam się na coś nowego. Popatrzyłam, że  we Flo maja piękne kominki, ale niestety po 25 zł :(






Bardziej z bliska widać jaki mały kawałek biorę.





Po chwili wosk się roztapia i przechodzi w postać płynną.







Po zgaszeniu kominka wosk zastyga.
Według producenta wosk pachnie do 8 godzin. Ja robię tak że palę go ok. godzinki i gaszę (bo zapach jest bardzo intensywny) i zapalam następnego dnia.







Po zapaleniu świeczki wosk powoli się roztapia
wyłaniając piękną woń zapachową.













Pozostaje pytanie jak wyjąć już zastygnięty wosk? Najlepiej wsadzić kominek do zamrażali na 10 minut. Później lekko naciskamy na wosk, albo podważamy i gotowe ;) Ja w zimę wystawiałam go na parapet zewnętrzny :)

Następne pytanie gdzie można je kupić?
Ja mam bardzo duże szczęście, bo w Krakowie mamy sklep stacjonarny "Zapach domu" na ulicy Miodowej.
Również zakupy można dokonać ze strony Zapach domu.

Cena jednego wosku to 6 zł. Co miesiąc jest kilka zapachów w promocji i wtedy woski są po 4,80 zł.

Teraz co do zapachów jakie przetestowałam:
Red Velvet- mój ulubieniec. Piękny słodkawy zapach. (wg. producenta: Dekadencka kreacja słodkiego, kremowego lukru na szczycie pysznego, soczystego ciastka, z dodatkiem brązowego cukru. Słodkość nad słodkościami!)
Cranberry Ice- żurawinowy lód- zapach słodkawo- rześki. Też bardzo go lubiłam niestety nie ma go u mnie w sprzedaży :( (wg. producenta:Zapach cierpkiej i jednocześnie słodkiej żurawiny otulonej lodową świeżością).
Vanilla Cupcake- ciastko waniliowe- ten wosk dla was paliłam. Pięknie pachnie wanilia. Jednak do niego nie wrócę, gdyż chce upolować wafelki waniliowe. (wg. producenta:  intensywny, kremowy zapach waniliowych babeczek z nutką cytryny).
Strawberry Buttercream- krem maślano- truskawkowy- jedyny wosk, który mi nie podpasował. Jest to zapach strasznie duszący i mdły. (wg. producenta:  słodkie, dojrzałe truskawki pokryte delikatną, puszystą bitą śmietaną).
Red Velvet- mój drugi zakup na zapas :D
Wild Passion Fruit- Jak dla mnie to zapach grejpfruta, pomarańczy i innych cytrusów. Bardzo rześki :D (wg. producenta: fantastyczna kombinacja słodkiego, egzotycznego aromatu jadalnych owoców męczennicy wymieszanego z nutami melona i mandarynki).
Pink Dragon Fruit- zapach super orzeźwiających owocków (wg. producenta: Pitaja czyli Smoczy Owoc – a jaki Ty znajdziesz sposób by nie wpaść w sidła i nie ulec urokowi tego powalającego, słodko tropikalnego aromatu? My pozostaliśmy bezbronni!).

To są wszystkie woski jakie posiadam. Chce jeszczę zakupić zapach z misiem na etykietce.
Każdemu po kolei polecam woski. Zapach jest trwały i mocny. Produkt bardzo wydajny!

A wy miałyście swoje YC? Może jakieś zapachy polecacie?

Pozdrawiam!
Soemi87

25 komentarzy:

  1. Mam wielką ochotę na ich zakup :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana to Liebster Blog Award!
    Serdecznie zapraszam do zabawy :)

    http://thearcelia.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny, przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na razie trzy woski YC - Sicilian lemon, Turquoise sky i A child wish. Ten ostatni ma według mnie najpiękniejszy zapach. Żadnego z prezentowanych prze Ciebie nie miałam, ale to ponoć uzależnia więc wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez niedawno o nich pisałąm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie pale Red Velvet i też tylko przez godzinę, czasami krócej bo zapach jest naprawdę intensywny. W kolejce czeka Strawberry Buttercream, więc nie mam jeszcze wyrobionego zdania na jego temat :) A już planuje zakup jakiegoś kolejnego, najlepiej kwiatowego lub owocowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na razie wkręciłam się w różne świeczki. Na woski z pewnością przyjdzie jeszcze czas. Wcześniej muszę kupić tylko kominek. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze okazji z nich korzystać, póki co u mnie królują świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam te woski, ze swojej strony polecam słodki groszek, pachnie rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten sklep na kazimierzu, zawsze gdy przechodzę to muszę wstąpić :) opłaca się kupować zapachy przecenione :) te woski uzależniają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam świeczkę z YC w słoiku, a właściwie dwie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. wow..ale rewelacja;)
    nigdy nie miałam a widzę już na którymś blogu z kolei te świeczuszki..muszę wypróbować;)
    zapraszam do mnie na konkurs;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te woski, mój ulubiony to honey and spice.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę zakupić :) ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie pierdolki zapachowe. W domu mam ich pełno. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy ich nie miałam, ale kupię jak tylko zostanę właścicielką kominka :P. A co do lakieru. Kolor bardzo mi się podoba i to,że na paznokciach wygląda troszeczkę grubiej niż inne. Ale lakier bardzo długo schnie, nie trudno o ślady linii papilarnych i wgniecenia. Na samym początku myślałam, że to wina odżywki, którą stosuję jako bazę. Ale po zrobieniu zdjęć pomalowałam jeszcze dwa razy wszystkie 10 palców i tym razem bez odżywki i było to samo :(.

    OdpowiedzUsuń
  17. Vanilia Cupcake mnie taaak bardzo kusi! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeżu kochanieńki jak mi się marzą te woski! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciastko waniliowe z pewnością pięknie pachnie !! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. każdy o tym pisze, jednak dopiero w twojej recenzji zrozumiałam,że to nie świeczka tylko wosk do kominka, pewnie się skuszę ,jak gdzieś to trafię:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na razie próbowałam tylko Beach Walk i bardzo go sobie chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ha, nie mogłam sobie przypomnieć, która z blogerek pisała o kominku z Flo! Kochana! Teraz jest wiosenna promocja, WSZYSTKIE produkty obniżone są o 50%! Widziałam nawet wczoraj jakieś małe, białe kominki ze wzorkiem, jakby z serwetki. Czy to ten? ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Red Velvet to zdecydowanie nie mój zapach :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)