czwartek, 26 grudnia 2013

Joanna Reflex Blond rozjaśniacz w sprayu





Hej!


I już prawie po Świętach. Dzisiaj jednak nie będzie o prezentach jakie dostałam, tylko o Rozjaśniaczu w sprayu od Joanny.













Miesiąc temu zawitałam u fryzjerki, aby ogarnąć moją zapuszczoną głowę. Już po wszystkim popatrzyłam z żalem na święte kosmyki, które były rozjaśnione przez słońce. Moja fryzjerka poleciła mi do stosowania preparat z Joanny. Oczywiście bardzo szybko zaopatrzyłam się w ten rozjaśniacz.










Pryskam z dość dużej odległości 20 cm, aby efekt był równomierny. Ja staram się nie nakładać blisko skóry głowy, bo boje się o cebulki włosów. Rozjaśniacz można nałożyć na suche lub mokre włosy. Aby otrzymać lepszy efekt można po nałożeniu na mokre włosy użyć suszarki (faktycznie gdy byłam zmuszona użyć suszarki efekt rozjaśnienia był mocniejszy). 


















Cały preparat zamknięty jest w buteleczce o pojemności 150 ml. Spryskiwacz działa bardzo dobrze, bez żadnych zarzutów.


Moja opinia:
+ stopniowe rozjaśnianie, dzięki czemu nie zrobimy sobie krzywdy na włosach
+ efekt podobny do rozjaśniania słońcem
+ dostępność (większość drogerii)
+ łatwy w życiu
+ efekt jest równomierny
+ nie wysuszył mi włosów ( stosowałam go na początku po każdym myciu czyli 2 razy w tygodniu)
+ wydajność
+ cena (7 zł)

+/- efekt widoczny po ok. 5 użyciu, ale na początku stosowałam mniej preparatu

- intensywny zapach, który nie jest przyjemny dla nosa
- obciąża włosy

Kiedyś myślałam o jego zakupie, ale nie byłam przekonana. Dopiero namówiona przez fryzjerkę się na niego skusiłam i nie żałuję. Wreszcie mam piękny, ukochany blond na głowie, który mogłam otrzymać nie używając rozjaśniacza z amoniakiem. Ten produkt to super alternatywa dla farby. Ja polecam.
A wy znacie ten produkt? Byłyście z niego zadowolone?

Pozdrawiam!
Soemi87

16 komentarzy:

  1. Rozjaśniaczy nie stosuję ale lubię farby Joanny :).

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam :) na rozjaśnianie chodzę do fryzjera :) niebawem znów się wybieram i rozjaśnię z ciemnych na czerwone ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam jasne włosy :P Ale ciekawe to jest w użyciu i taniutkie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie go używam,ale u mnie kiepsko się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam faktycznie delikatnie rozjaśnia na ciemnych włosach wyłania czerwoną poświatę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety słyszałam, że fryzjerzy nie polecają Joanny, więc dziwię się, że fryzjerka Ci ten rozjaśniacz poleciła. Ale tak czy siak rozjaśniacze nie są dobre dla włosów, ja kupiłam L'oreal Wild Ombres i niestety mam trochę przesuszone pasma.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie słyszałam o nim, ale szkoda mi moich włosów dla rozjaśniaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym chciała rozjaśnić nieco włosy przy końcach, żeby wyrównać kolor, ale trochę się boję eksperymentów (kiedyś się nie bałam i na złe mi to wyszło) :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym dodała jeszcze jeden minus, mianowicie dostępność :) Swego czasu szukałam tego rozjaśniacza i nigdzie go nie było. Co prawda jestem brunetką i wiem, że nie jest on przeznaczony do ciemnych włosów, ale widziałam efekty dziewczyn z ciemnymi włosami i bardzo mi się podobało takie naturalne rozjaśnienie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używam tego typu produktów ;)
    Teraz nawet staram się wrócić do naturalnego koloru.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o nim, ma różne opinie ale wydaje mi się że jednak więcej osób ocenia go na plus. Ja od kilku lat robię balejaż u fryzjera, jednak czasem staram się sama nadać moim włosom jakiś ładniejszy, naturalniejszy odcień. W tym celu stosuję co jakiś czas kosmetyki do włosów blond (seria John Frieda) oraz domowe sposoby, takie jak maski z dodatkiem miodu czy płukanki rumiankowo - cytrynowe. Do takich spray'ów rozjaśniających nieśmiało się przymierzam dopiero ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja sama przyciemniam włosy, nie rozjaśniam, ale o tym preparacie czytałam już wiele pozytywnych opinii:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm ciekawy produkt, nigdy takiego nie widziałam. Jest może wersja przyciemniająca ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Na rozjasnianie zawsze chodzę do fryzjera ale kiedyś skusilam się na zakup rozjasniacza by pofarbowac się sama w domu. Efekt tego był taki że zamiast ładnego blondu włosy miałam po prostu żółte. Wszyscy się śmiali że są koloru kurczaczka. Od tamtej pory nie eksperymentuje z rozjasnianiem włosów w domu...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)